Twoja „marża” to prawdopodobnie nie jest Twój zysk.
Zaskoczę Cię jak dodam że nawet jak liczysz skrupulatnie każdy koszt, każdą prowizję czy reklamę, nadal nie liczysz poprawnie.
Nie liczenie wszystkiego w tym najdrobniejszych rzeczy, nie liczenie cząstkowe każdego kosztu per jeden sprzedany produkt…
Myślenie marży, a bardziej nie branie pod uwagę wielu zmiennych. To jedno z najdroższych pomyleń w e-commerce — nie dlatego, że ktoś nie zna definicji, ale dlatego że konsekwencje są ciche. Podejmujesz decyzje cenowe na złej liczbie danych i nie wiesz o tym, dopóki nie zabraknie gotówki.
Definicje, których warto się trzymać
- Marża brutto (na transakcji) = cena sprzedaży − cena zakupu − prowizja platformy. To liczba „na produkcie”, zanim doliczysz cokolwiek związanego z prowadzeniem firmy.
- Zysk netto (per produkt, po alokacji) = marża brutto − koszty operacyjne przypisane do tej sprzedaży (pakowanie, magazyn, część kosztów kuriera, część marketingu, część płac obsługi).
Różnica między tymi dwiema liczbami to wszystko, co „znika” między sprzedażą a wyciągiem bankowym. A często generuje stratę.
Straszę jest to że nie każdy liczy powyższe. A przerażajace jest to że powyższa lista kosztów nie jest pełna i tak.
Dlaczego to ma znaczenie przy decyzji cenowej
Jeśli podnosisz albo obniżasz cenę na bazie marży brutto, ignorujesz koszty stałe przypisane do produktu. Produkt z marżą brutto 25% może mieć zysk netto 3%, jeśli jest ciężki (drogie pakowanie i magazyn) albo ma wysoki wskaźnik zwrotów. Inny produkt z marżą brutto 15% może mieć zysk netto 12%, jeśli jest lekki i szybko rotuje. Patrząc tylko na marżę brutto, promowałbyś niewłaściwy produkt.
Jak sprawdzić, którą liczbę pokazuje Twoje narzędzie
czy ta liczba uwzględnia coś poza ceną zakupu i prowizją? Jeśli odpowiedź brzmi „nie” — patrzysz na marżę brutto, nie na zysk. To nie jest błąd narzędzia (większość integratorów świadomie tego nie robi, bo koszty operacyjne są specyficzne dla każdej firmy) — to jest luka, którą musisz świadomie wypełnić własną kalkulacją.